Ciasne ale własne

W dwudziestym pierwszym wieku, gdzie domy stawia się na potęgę, każdy chce mieć dla siebie kawałek ziemi obserwuje się zjawisko bezdomności na bardzo szeroką skalę. Tak, jak jeden człowiek może zajmować sto metrów kwadratowych, tak innego nie stać nawet na klatkę wielkości dwa metry na dwa. Już utarło się powiedzenie "dwa na dwa" ale jeśli mowa o własnym kącie, to nabiera to innego znaczenia. Wielu ludzi w każdym mieście świata cierpi na brak domu z różnych przyczyn. Jedni tracą dom z przyczyn od nich niezależnych: pożar, powódź drudzy żyją w długach, nie płacą za czynsz i zostają wyrzuceni z mieszkania, jeszcze inni trwonią pieniądze nie pracują i pewnego dnia okazuje się, że zostają bez dachu nad głową. Przyczyn może być o wiele więcej, skutek zawsze jest ten sam: bezdomność. Brak domu czyni człowieka bezwartościowym, nie ma gdzie mieszać, to jakby już nie żył. Zero prywatności, intymności radości z życia. Dworzec, przytułek? Co pozostaje ludziom bezdomnym w Polsce? Tak rzadko ich zauważamy, bardziej nam przeszkadzają, gdy proszą o pieniądze na jedzenie. Be domu nie można normalnie po ludzku funkcjonować. Obrona domu Każdy chce czuc się bezpiecznie. Oczywiście w naszych czasach niebezpieczeństw jest bez liku. Ogrodzenia i bramy nie pomagają i nie zagwarantują nam bezpiecznego snu. Systemy przeciwwłamaniowe są coraz lepsze, ale złodzieje też są co raz lepsi. Możemy pokusic się o monitoring jeśli mamy wystarczająco pieniędzy. Już dawno minęły czasy fos zalanych wodą. Dzisiaj nastała era techniki. Ale czasami i technika zawodzi. W wielu państwach można posiadac legalnie broń do obrony domu. I Tak na przykład w teksasie człowiek ma prawo zabic złodzieja jeśli ten jest na jego posesji.I nie zdziwimy się jak się dowiemy że w teksasie procent włamań i kradzieży jest o wiele niższy niż gdzie indziej.

Kiedy w czasach socjalizmu obywatel otrzymywał po piętnastu latach oczekiwania mieszkanie, to cała rodzina i przyjaciele świętowali na tak zwanej parapetówce. Dziś wprawdzie piętnaście lat się nie czeka, nieruchomość to wyłącznie kwestia finansów i domowego budżetu, ale parapetówka wciąż jest modna. Przy tym najchętniej takie imprezy organizują młodzi ludzie. A my... chodzimy do nich z prezentami. Tradycja nakazuje, aby na parapetówkę zabrać ze sobą jakiś upominek. Oczywiście najlepiej, żeby był to upominek związany z mieszkaniem. Może to być produkt czysto zdobniczy, może być też asortyment, jakiego się na co dzień w mieszkaniu używa. Nie chodzi tutaj o drogie prezenty, ale o coś, co się w domu przyda. Będzie to komplet satynowej pościeli, mikrofalówka, komplet kieliszków do wina, czy do soku. Jeśli mamy wątpliwości, to zapytajmy maszyn świeżo upieczonych właścicieli mieszkania, co też takiego by im się w mieszkaniu przydało.
 
 

Konsultacja lekarska

Kiedy nic nie pomaga zwalczyć bezsenności, wówczas musimy udać się do odpowiedniego lekarza.Bagatelizowanie tak poważnego problemu jak bezsenność jest rzec...

Woda

Wraz z wodą uciekają nam z organizmu cenne składniki trzeba je uzupełniać a zyskuje na tym zdrowie i uroda gdy się pocimy staramy się bronić przed przegrza...

Budowa drogi

Osoby, które są kierowcami z pewnością nie lubią dziur na drogach, których szczególnie dużo jest po zimie. Pierwszym i najważniejszym elementem przy budowi...